Konserwatywny liberalizm, leseferyzm, minarchizm, merytokracja.

Waluta a pieniądz

//Waluta a pieniądz

Waluta a pieniądz

Ekonomia to żadna wiedza tajemna. Ludzie boją się jej, bo kojarzy im się z czymś bardzo skomplikowanym. Ten lęk dodatkowo wzmaga język, jakim posługują się ekonomiści. Ale wystarczy, że na chwilę ściszysz medialny szum, przestaniesz słuchać różnej maści ekspertów, analityków i pracowników instytucji finansowych, a szybko przekonasz się, że za abstrakcyjnymi, nic niemówiącymi ci terminami kryją się dość proste mechanizmy.

Jednymi z najczęściej mylonych pojęć w ekonomii są waluta i pieniądz. W dzisiejszym świecie stały się one jednym i tym samym. Nawet Słownik języka polskiego w zasadzie traktuje je jak synonimy. Waluta to „jednostka monetarna będąca podstawą systemu pieniężnego w danym kraju”, a pieniądz to „środek płatniczy przyjmowany w zamian za towary i usługi lub zwalniający od zobowiązań”). Ale o ile każdy pieniądz może być jednocześnie walutą, tak nie było jeszcze w historii waluty, która byłaby pieniądzem…

Żeby zrozumieć różnicę między tymi dwoma pojęciami, najpierw musimy wiedzieć, co jest czym, czyli jakie cechy ma waluta, a jakie pieniądz. A więc, waluta musi być:

  1. środkiem wymiany (dam ci rakietę tenisową w zamian za 100 złotych);
  2. jednostką rozliczeniową (można ją dodać, odjąć, podzielić, pomnożyć);
  3. przenośna (można ją łatwo przenieść z punktu A do punktu B);
  4. trwała (nie rozpada się, nie łamie itd.);
  5. podzielna (100 złotych można podzielić na 2 x 50 itd.);
  6. zamienna (za swoje 100 złotych kupię tyle samo, co ty za swoje).

Walutą może być teoretycznie każda rzecz, która ma wszystkie powyższe cechy. Czy ma je na przykład liść? No prawie. Brakuje mu tylko trwałości. Czy ma je ropa? Niby tak, choć jej noszenie ze sobą mogłoby być problematyczne (ciecze są ciężkie). A czy ma je wszystkie papier? No jasne. Właśnie dlatego świetnie nadaje się on na walutę. Pamiętajmy, że złotówki, dolary, funty czy euro to tylko nazwy – papier to wciąż papier.

Pieniądz z kolei ma wszystkie cechy waluty oraz jeszcze jedną – tę, która go od niej odróżnia – czyli utrzymanie siły nabywczej w długim okresie. Czy dolar może być pieniądzem? Nie bardzo. Od momentu powstania Banku Rezerw Federalnych w 1913 r. do 2007 r. jego wartość spadła o 93%. Czy funt może być pieniądzem? Mimo że jak na standardy waluty istnieje bardzo długo, bo od 1694 r., to do 2011 r. jego wartość spadła o ok. 99,5%. Co zatem możemy uznać za pieniądz? Chociażby metale szlachetne, w tym złoto.

Temat złota jest bardzo obszerny i wzbudza szereg kontrowersji. Nie da się go omówić w jednym wpisie, dlatego nie będziemy go teraz podejmować. Być może znajdzie się na to czas w przyszłości. Wróćmy do tematu bieżącego wpisu, czyli różnic pomiędzy walutą a pieniądzem. Spójrzcie na poniższą ilustrację.

goldsuitŹródło: www.business.financialpost.com

W prosty sposób pokazuje ona różnicę pomiędzy walutą a pieniądzem. W 1967 r. dobrej jakości garnitur kosztował 35 dolarów, czyli jedną uncję złota. W 2011 r. za jedną uncję złota spokojnie można było kupić dobrej jakości garnitur, ale za 35 dolarów pewnie trudno było kupić przyzwoite spodnie, o garniturze nie wspominając. Czy w 2015 r. coś się zmieniło? Nie, mimo że złoto, podobnie jak inne metale szlachetne, podlega pewnym wahaniom. Nie zanosi się też, by w tej kwestii cokolwiek zmieniło się w kolejnych latach, zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę, że złota jako pieniądza używali już Egipcjanie, jakieś 5000 lat temu. Co ciekawe, tamto złoto w tej czy innej formie wciąż jest w obiegu. Używamy go po dziś dzień do celów inwestycyjnych i przemysłowych. A jak radzą sobie na tym tle waluty?

Według badania przeprowadzonego przez portal dollardaze.org (http://dollardaze.org/blog/), obejmującego 775 walut, historia nie zna przypadku waluty, która utrzymałaby swoją wartość w dłuższej perspektywie. Z walut objętych badaniem 20% wyszło z obiegu w wyniku hiperinflacji, 21% w wyniku wojny, 12% w wyniku uzyskania przez dany kraj niepodległości, 24% w wyniku reformy monetarnej, a jedynie 23% wciąż jest używanych, przy czym są już bliskie podzielenia losu pozostałych. Poniżej zdjęcie tego, jak chodziło się na zakupy podczas hiperinflacji w Zimbabwe, która w 2008 r. sięgnęła 89 tryliardów procent (89 700 000 000 000 000 000 000%).

zimbabwe_hyperinflation

Współczesne waluty to tzw. waluty fiducjarne, czyli nieoparte na żadnym dobru materialnym, a jedynie na zaufaniu (łac. fides – wiara). Średnia długość życia takiej waluty to…27 lat. Również system monetarny ma swoją średnią długość życia, i wynosi ona od 30 do 40 lat. Nie jestem historykiem monetarnym, ale statystyka ta całkiem nieźle wpisuje się w ostatnie znane mi „resety” takich systemów – Bretton Woods (1944), odejście od parytetu złota przez prezydenta Nixona (1971), i sytuacja bieżąca (2015), która każe nam sądzić, że reset jest tylko kwestią czasu.

Zbierając to wszystko do kupy, możemy śmiało powiedzieć, że waluty, których używamy na co dzień, niczym nie różnią się od banknotów z gry Monopoly. Takim właśnie porównaniem posługuje się James Rickards, jeden z moich ulubionych ekonomistów, autor książki „Currency Wars”. Swego czasu pokazywał on studentom oraz pięcioletnim dzieciom planszę zawierającą trzy obrazki: dolara, banknotu z gry Monopoly oraz złota, zadając im to samo pytanie: „Który z tych elementów nie pasuje do pozostałych?”. Studenci najczęściej nie potrafili udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Rozwodzili się na temat roli pieniądza tudzież statusu dolara jako waluty rezerwowej świata, twierdząc, że problem jest „bardziej złożony”. Pięciolatki bez wahania wskazywały na złoto…

Czy zatem ekonomia jest tak trudną nauką, skoro podstawowe pojęcia instynktownie rozumieją nawet pięcioletnie dzieci? Czy naprawdę nie potrafimy wyciągnąć wniosków z historii, która pokazuje nam, że każda waluta zawsze kończy tak samo? Przecież tak naprawdę naszymi pieniędzmi są nasza wolność i czas. Możemy je poświęcić, by zdobyć to, czego potrzebujemy do życia. Waluta nam te pieniądze odbiera, bo cały czas traci na wartości, przez co musimy poświęcać więcej naszej wolności i czasu, by mieć dokładnie to samo, co wcześniej. Kiedyś rodzina mogła wyżyć za jedną pensję. Dziś to niemożliwe. Oznacza to, że dużą część naszych pieniędzy, czyli wolności i czasu, ukradła waluta. Nie na darmo mówi się przecież, że czas to pieniądz…

Źródła:

  1. http://georgewashington2.blogspot.com/2011/08/average-life-expectancy-for-fiat.html (tu znajdziesz zdjęcia wielu walut, które wyszły z obiegu – polecam);
  2. http://hiddensecretsofmoney.com/ (tutaj znajdziesz ciekawe materiały wideo szanowanego historyka monetarnego Mike’a Maloney’a, który prostym, zrozumiałym dla wszystkich językiem mówi o tym, na czym tak naprawdę polega współczesny system monetarny – polecam!).

Polub bloga na Facebooku:
www.facebook.com/thespinningtopblog

By | 2018-06-05T11:06:04+00:00 10 listopada 2013|24 komentarze

About the Author:

Kamil Cywka
Tłumacz, lektor, publicysta-amator, pisarz. Autor powieści pt. „Bękart”. Konserwatysta, leseferysta, wolnorynkowiec. Interesują mnie głównie dziedziny takie jak historia, filozofia, polityka, ekonomia, ideologie, doktryny oraz sprawy społeczne. Na The Spinning Top Blog staram się poruszać tematy pomijane w mediach głównego nurtu oraz promować wolność, samodzielne myślenie i świadome życie we wszystkich jego aspektach.

24 komentarze

  1. dalekosci 12/11/2013 w 11:26 pm - Odpowiedz

    Wpis naprawdę dobry, konkrety podane w lekki sposób to chyba przepis na sukces. Szkoda, że ekonomiści kreują się w mediach na znawców nie wiadomo jakiej rangi, przy okazji sprawiając, że ciężko się w czymkolwiek połapać.

    Z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy.

  2. […] każdy kij ma dwa końce. Zgodnie z tym, co piszę we wpisie pod tytułem „Waluta a pieniądz” (http://thespinningtopblogger.wordpress.com/2013/11/10/waluta-a-pieniadz/), waluta to nie to samo co pieniądz. Czy BTC może być pieniądzem? I tak, i […]

  3. […] (złoto) zyskał jedną z najważniejszych cech waluty, czyli zamienność (więcej o tym: http://thespinningtopblogger.wordpress.com/2013/11/10/waluta-a-pieniadz/). Mieszkańcy Lidii wpadli na genialny w swej prostocie pomysł, na który nie zdołali wpaść […]

  4. wojtek 13/12/2013 w 5:52 pm - Odpowiedz

    „Kiedyś rodzina mogła wyżyć za jedną pensję. Dziś to niemożliwe.” Mam 25 lat, pracuję od 2 lat. Moja żona podobnie. suma naszych pensji dzielonych przez 3 wystarczy na życie.

  5. […] (złoto) zyskał jedną z najważniejszych cech waluty, czyli zamienność (więcej o tym: http://thespinningtopblogger.wordpress.com/2013/11/10/waluta-a-pieniadz/). Mieszkańcy Lidii wpadli na genialny w swej prostocie pomysł, na który nie zdołali wpaść […]

  6. Mateusz 30/12/2013 w 11:03 pm - Odpowiedz

    Panie Kamilu, mam pytanie odnośnie strony hiddensecretsofmoney.com
    Otóż zacząłem oglądać filmiki na tej stronie, i są one wiarygodne, bardzo proste w odbiorze i trudno mieć do nich zastrzeżeń.
    Ale, czy ten pan, za pośrednictwem jego strony daje nam możliwość kupna złota i srebra, czyli prawdziwych pieniędzy, potem jak łącznie kilka godzin pięknie tłumaczy jak to w następnych latach waluty na całym świecie padną, właśnie za dolary?
    Czy ten pan jest geniuszem czy idiotą? 🙂
    Nie wiem jak zareagować przed tym paradoksem…

    • Kamil Cywka 01/01/2014 w 7:54 pm - Odpowiedz

      Witam Panie Mateuszu:-). Mike Maloney prowadzi dwie firmy. Jedna skupia się na działalności stricte edukacyjnej (filmiki, prezentacje, wykłady, analizy), a druga, goldsilver.com, to typowy dealer metali szlachetnych. Słusznie Pan zauważa, że zachodzi tu pewien konflikt interesów:-). Mike ma ogromną wiedzę i jest oczytany. Ale oczywiście trzeba też brać poprawkę na to, że jest biznesmenem. Sam fakt, że ktoś na czymś zarabia jeszcze nie dyskredytuje tej osoby jako fachowca w danej dziedzinie, ale…Marek Aureliusz powiedział kiedyś, że „wszystko, co słyszysz, to opinia, nie fakt”. Dlatego ja staram się korzystać z różnych źródeł informacji, i to nie tylko do pisania bloga. Coś jak z lekarzami. Warto zasięgnąć drugiej opinii;-).

  7. […] Zobacz też: Waluta a pieniądz. […]

  8. […] Zobacz też: Waluta a pieniądz. […]

  9. […] Zobacz też: Waluta a pieniądz. […]

  10. 07/03/2014 w 9:40 am - Odpowiedz

    […] . . […]

  11. […] (złoto) zyskał jedną z najważniejszych cech waluty, czyli zamienność (więcej o tym: Waluta a pieniądz). Mieszkańcy Lidii wpadli na genialny w swej prostocie pomysł, na który nie zdołali wpaść […]

  12. […] Zobacz też: Waluta a pieniądz. […]

  13. […] (złoto) zyskał jedną z najważniejszych cech waluty, czyli zamienność (więcej o tym: Waluta a pieniądz). Mieszkańcy Lidii wpadli na genialny w swej prostocie pomysł, na który nie zdołali […]

  14. […] Zobacz też: Waluta a pieniądz. […]

  15. […] Zobacz też: Waluta a pieniądz. […]

  16. […] (złoto) zyskał jedną z najważniejszych cech waluty, czyli zamienność (więcej o tym: Waluta a pieniądz). Mieszkańcy Lidii wpadli na genialny w swej prostocie pomysł, na który nie zdołali wpaść […]

  17. […] Zobacz też: Waluta a pieniądz. […]

  18. biodr 18/04/2015 w 11:45 pm - Odpowiedz

    Przykład ze złotem, papierem i pięcioletnimi dziećmi jest piękny. Przypomina mi anegdotę:

    Na wykładzie z ekonomii student podnosi rękę.
    – Panie Profesorze, mam tutaj takie trudne pytanie …
    Profesor słucha, słucha i mówi:
    – Ależ to bardzo proste. Może na to odpowiedzieć pięcioletnie dziecko.
    – To jaka jest odpowiedź? – pyta student.
    -Nie wiem, mówi profesor. Nie mamy tu na sali pięcioletniego dziecka…

    Tom Lehrer śpiewał (o matematyce): „It’s so simple, so very simple, that only a child can do it”
    https://www.youtube.com/watch?v=UIKGV2cTgqA

  19. […] Zobacz też: Waluta a pieniądz […]

  20. […] Zobacz też: Waluta a pieniądz. […]

  21. […] Zobacz też: Waluta a pieniądz. […]

  22. […] Zobacz też: Waluta a pieniądz. […]

  23. […] (złoto) zyskał jedną z najważniejszych cech waluty, czyli zamienność (więcej o tym: Waluta a pieniądz). Mieszkańcy Lidii wpadli na genialny w swej prostocie pomysł, na który nie zdołali wpaść […]

Zostaw komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.