Konserwatywny liberalizm, leseferyzm, minarchizm, merytokracja.

Prawo naturalne w pigułce (1)

//Prawo naturalne w pigułce (1)

Prawo naturalne w pigułce (1)

Ostatnio zainteresowałem się zagadnieniem prawa naturalnego. Sporo o nim czytam, zarówno literatury fachowej, jak i tej bardziej przystępnej, napisanej lżejszym, nieprawniczym językiem. W niniejszym wpisie, który zostanie podzielony na kilka części, postaram się w zwięzły sposób przedstawić swoje przemyślenia na temat tej bodaj najbardziej zmarginalizowanej we współczesnym świecie dziedziny prawa.

Dzieje prawa naturalnego to historia wysiłków ludzkiego rozumu chcącego pojąć, co to znaczy sprawiedliwość, dobro i godność człowieka. To fascynująca podróż w głąb ludzkiej myśli i filozofii prawa, które ewoluowały na przestrzeni wieków za sprawą przenikliwych umysłów wielkich myślicieli. To również historia ślepoty niektórych prawników, którzy odrzucając prawo naturalne, nie potrafili zrozumieć, że osoba ludzka znajduje się ponad ideologiami, punktami widzenia i subiektywnymi ocenami.

Żeby nie pogubić się w dalszych rozważaniach, musimy przez cały czas pamiętać o pewnym rozgraniczeniu. Najogólniej mówiąc, życie ludzkie podlega dwóm rodzajom prawa: prawu naturalnemu i prawu pozytywnemu. Prawo pozytywne to inaczej prawo stanowione przez człowieka, czyli zbiór przepisów, regulacji i norm, które razem tworzą pewien porządek prawny na określonym obszarze. Z kolei prawo naturalne to już głębszy temat, bo ociera się ono o filozofię, religię, a nawet fizykę. Ponadto było ono różnie rozumiane w różnych okresach historycznych.

Najprostszą, a zarazem najtrafniejszą, definicję prawa naturalnego zaproponował sam Arystoteles. Stwierdził on, że „z natury pochodzi to, co nie zależy od ludzkich opinii”. Weźmy kilka przykładów. Dajmy na to parlament danego kraju może uchwalić prawo mówiące, że mężczyzna jest kobietą, a kobieta mężczyzną, albo że ciąża trwa 12 miesięcy, ale w żaden sposób nie może sprawić, by tak się stało. W jednych krajach obowiązuje ruch prawostronny, a w innych lewostronny, i to wynika z woli człowieka. Jednak sama alternatywa, czyli jazda albo po lewej stronie, albo po prawej, nie zależy od decyzji człowieka, jeśli chce się uniknąć stłuczek. By pojazdy nadjeżdżające z przeciwnych stron mogły poruszać się zarówno po prawej, jak i po lewej stronie, należałoby pozbawić materię jednej z jej istotnych cech: nieprzenikalności. A tego oczywiście nie da się zrobić ustawą. Podobnie w ekonomii. Kraj pogrążony w kryzysie może wprowadzić maksymalne ceny na dane produkty, ale to w żaden sposób nie zahamuje naturalnego dążenia rynku do ustalania cen odzwierciedlających popyt i podaż. I czarny rynek gotowy.

Prawo naturalne porządkuje pojęcia, takie jak Bóg, natura, dobro i zło, sprawiedliwość i niesprawiedliwość, godność bytu ludzkiego oraz, co najważniejsze, sumienie. To właśnie sumienie pozwala nam ocenić, czy dana norma prawna jest sprawiedliwa czy niesprawiedliwa (a przynajmniej czy nie budzi sprzeciwu naszego sumienia). Gdyby prawo naturalne nie istniało (czyli istniałoby tylko prawo stanowione przez człowieka), taka ocena byłaby niemożliwa, gdyż nie mielibyśmy kryterium oceny, pewnego punktu odniesienia, który każe nam zaakceptować jakieś prawo lub odrzucić je jako niesprawiedliwe. Innymi słowy sumienie ocenia prawo stanowione przez ludzi, które może, choć wcale nie musi, być zgodne z prawem naturalnym.

Podstawy prawa naturalnego możemy znaleźć już w filozofii pogańskiej. Jednak idea prawa naturalnego zaczęła się wyraźnie kształtować dopiero w cywilizacji grecko-rzymskiej. Starożytni filozofowie czuli, że istnieje coś więcej niż tylko prawo stanowione przez człowieka. Domyślali się, że istnieje pewne „prawo porządkujące”, pewien „kosmiczny porządek”, pewna „harmonia wszechświata”, przy czym nie zawsze potrafili je precyzyjnie opisać. Choć myśliciele z tamtych czasów i tak mieli łatwiej: sprawiedliwość i prawo pochodziły wtedy przecież od bogów. To bogowie mówili, co wolno, a czego nie. Prawo boskie miało pierwszeństwo nad prawem ludzkim.

Antygona

Bodaj najsłynniejszym przykładem konfliktu między prawem boskim a tym stanowionym przez człowieka jest spór przedstawiony w „Antygonie” Sofoklesa.  Tytułowa bohaterka grzebie ciało swojego brata Polinika poległego w wojnie domowej pod Tebami, lekceważąc tym samym nakaz króla Kreona, który w ramach kary wymierzonej za zdradę zabronił jego pochówku. Kiedy Antygona staje przed obliczem Kreona, rozpoczynają pełen napięcia dialog:

Kreon: A ty mów krótko, w kilku słowach tylko, czy znałaś zakaz, by tego nie czynić?
Antygona: Rzecz jasna – znałam, wszak był ogłoszony.
Kreon: Ważyłaś się jednak przekroczyć me prawa?
Antygona: Nie Zeus mi przecież ten zakaz ogłosił ani też Dike, mieszkanka Podziemia, takich wśród ludzi praw nie wyznaczyła. Nie sądzę także, by twe obwieszczenia znaczyły więcej niż te prawa bogów, co niepisane, stałe są i wieczne; śmiertelny człowiek łamać ich nie może; są bez początku i zawsze żywe. Nie chciałam z lęku przed butnym zakazem byle człowieka narażać się bogom.

Niesamowite, że Sofokles w tak piękny, poetycki sposób pisze o prawie naturalnym nie wspomniawszy o nim słowem w całej tragedii. W każdym razie Antygona dokonała wyboru: liczy się prawo boskie (wyrażone nakazami własnego sumienia), nie zaś nakazy zwykłego śmiertelnika, mimo że jest on królem.

Czytaj dalej: Prawo naturalne w pigułce (2).

Źródła zdjęć:
1. www.tribune.com.pk.

Polub bloga na Facebooku:
http://www.facebook.com/thespinningtopblog.

Zobacz też: Rozważania na temat wolności (1)

By | 2018-05-27T08:47:04+00:00 25 marca 2015|4 komentarze

About the Author:

Kamil Cywka
Tłumacz, lektor, publicysta-amator, pisarz. Autor powieści pt. „Bękart”. Konserwatysta, leseferysta, wolnorynkowiec. Interesują mnie głównie dziedziny takie jak historia, filozofia, polityka, ekonomia, ideologie, doktryny oraz sprawy społeczne. Na The Spinning Top Blog staram się poruszać tematy pomijane w mediach głównego nurtu oraz promować wolność, samodzielne myślenie i świadome życie we wszystkich jego aspektach.

4 komentarze

  1. Maria 25/03/2015 w 3:22 pm - Odpowiedz

    I takie piguły są bardzo smaczne. A ślepota prawników nie może dziwić, skoro „ocieramy się” o filozofię, religię, ontologię.. Może przy okazji analizy prawa naturalnego zechcesz kiedyś poruszyć temat darwinizmu itp? 🙂

    • Kamil Cywka
      Kamil Cywka 26/03/2015 w 6:37 am - Odpowiedz

      Cześć :). Darwinizm też ciekawy temat. Ich lista jest długa, a czasu mało, ale nie wykluczam ;). Kolejne części tego wpisu niebawem. Pozdrawiam serdecznie!

      • Brunon 31/03/2015 w 5:06 am - Odpowiedz

        tylko pamiętajmy, że Darwinizm pierwotnie mówił że : przegrywa najsłabszy” a nie jak to zostało później zmienione „wygrywa najsilniejszy” – inaczej słonie by rządziły światem 😉

  2. […] rąk”. Można zatem powiedzieć, że poglądy te wpisują się idealnie w tezę postawioną w pierwszej części niniejszego wpisu, tzn. że osoba ludzka znajduje się ponad ideologiami, punktami widzenia i subiektywnymi […]

Zostaw komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.