Konserwatywny liberalizm, leseferyzm, minarchizm, merytokracja.

„Kościół, szkoła, strzelnica, mennica” – dobry program na trudne czasy

//„Kościół, szkoła, strzelnica, mennica” – dobry program na trudne czasy

„Kościół, szkoła, strzelnica, mennica” – dobry program na trudne czasy

Ostatnio Grzegorz Braun rozszerzył swój program „kościół, szkoła, strzelnica” o czwarty element – mennicę. Zasadniczo trudno te hasła nazwać „programem”, bo nie idą za nimi konkretne rozwiązania (a przynajmniej o takowych nie słyszałem), ale dla czytelności niniejszego wpisu w dalszej jego części będę posługiwać się tym skrótem myślowym.

Tytułem wstępu, nie będę odkrywczy, jeśli powiem, że Grzegorza Brauna można lubić lub nie. Środowiska wolnościowe na ogół cenią jego rozeznanie geopolityczne, znajomość historii, nieskazitelny patriotyzm i często trafne spostrzeżenia, z kolei w mediach głównego nurtu wylewa się na niego pomyje i nazywa wariatem. Ponoć za jego głosem szaleją kobiety, a za swoje zdolności oratorskie mógłby spokojnie otrzymać dożywotni tytuł mistrza mowy polskiej. Cały Grzegorz Braun. Samodzielnie myślącej osobie naprawdę trudno jest przejść obojętnie wobec jego wywodów, ukazujących często niewidoczne na pierwszy rzut oka związki przyczynowo-skutkowe.

Sztandarowymi hasłami, jakimi posługuje się Grzegorz Braun, są kościół, szkoła, strzelnica, a ostatnio również mennica. Jest to swoisty program, który sam Braun nazywa „pozytywnym programem dla Polski” tudzież „programem pracy organicznej”. W mediach głównego nurtu hasła te wywołują śmiech i politowanie, ale gdyby się nad nimi pochylić, to czy którekolwiek z nich jest sprzeczne z polską racją stanu?

Kościół

Może to zbyt daleko idące stwierdzenie, ale wiele wskazuje na to, że stoimy dziś u progu wojny cywilizacyjnej. Niegdyś prężna, dynamicznie rozwijająca się cywilizacja łacińska, której jesteśmy spadkobiercami, niejako osiadła na laurach, popadła w dekadentyzm. Według Sir Johna Bagota Glubba, wielokrotnie odznaczanego brytyjskiego generała i eseisty, autora „The Fate of Empires” (pełny tekst: http://people.uncw.edu/kozloffm/glubb.pdf), każde imperium przechodzi te same fazy: faza odkrywania, faza podboju, faza handlu, faza dobrobytu oraz faza oświecenia, po której następuje ta ostatnia – dekadentyzm. Cechy charakterystyczne tej fazy to przerośnięta administracja, rozległa obecność militarna, ogromne dysproporcje pomiędzy biedną a bogatą częścią społeczeństwa, znaczący spadek wartości pieniądza, obsesja na punkcie seksualności, pesymizm, napływ imigrantów, laicyzacja. Brzmi znajomo?

Europa konsekwentnie oddala się od wartości chrześcijańskich, które przez stulecia ją kształtowały. Historycznie najtrwalsze i najbardziej spajające ludzi elementy kultury to religia, narodowość i tradycja. Zamiast je umacniać, niszczymy je; zamiast być z nich dumni, wstydzimy się ich. Tymczasem na drugim biegunie mamy kulturę islamu: zwartą, stuprocentowo jednorodną, skonsolidowaną, konserwatywną światopoglądowo i bardzo agresywną. W dużym skrócie kultura ta uważa, nie bez powodu, że cywilizacja łacińska uległa zepsuciu, że się wypaliła, że jej czas minął. A jaką oferuje alternatywę? Zniewolenie religijne i intelektualne, przemoc i indoktrynację. Tak więc przed wylaniem kolejnego wiadra pomyj na wartości chrześcijańskie i instytucję kościoła katolickiego warto się chwilę zastanowić nad długofalowymi tego konsekwencjami. I piszę to jako zadeklarowany ateista.

Szkoła

Mimo coraz niższych wymagań stawianych uczniom oraz okrajania programów nauczania i listy lektur wyniki lecą na łeb, na szyję. W tym roku maturę zdało zaledwie 74% abiturientów. Mediana wyników z języka polskiego to 67%, z historii 50%, a z WOS-u 20% (pełne wyniki tutaj). Wystarczy obejrzeć jeden z odcinków programu „Matura to bzdura”, żeby przekonać się, jaki poziom zupełnie ogólnej wiedzy o świecie reprezentują maturzyści (oczywiście bardzo krzywdzące dla maturzystów byłoby nie wspomnieć, że nie tylko oni). W moim odczuciu wprowadzenie gimnazjów było błędem i tylko pogłębiło ten stan rzeczy. Na uczelniach wcale nie jest lepiej. W ostatniej dekadzie „szkoły wyższe” wyrastały jak grzyby po deszczu, przez co dyplom się zdewaluował. Uniwersyteckie mury opuszczają dziś głównie dwa typy ludzi: konsumenci i pracownicy. Tymczasem głównym zadaniem uczelni powinno być wychowywanie przyszłej elity intelektualnej narodu. Sprawy nie ułatwiają skostniałe środowiska akademickie, swoisty „profesorski beton”, ale to już osobna historia. Spójrzmy prawdzie w oczy: studia nie są dla wszystkich. Na szczęście coraz więcej osób to rozumie.

Strzelnica

Poniższa mapka mówi wszystko. Jesteśmy całkowicie rozbrojonym krajem w samym środku Europy. W gorszej sytuacji są tylko Litwa i Rumunia i to zdecydowanie nie do tych krajów powinniśmy się przyrównywać.

posiadanie_broni

Historia pokazała, że jesteśmy krajem, który wciąż musi walczyć o swoje prawo do istnienia. Kilka razy znikaliśmy z mapy świata. Wydawać by się mogło, że wyciągniemy z tego jakieś wnioski i stworzymy strukturę obronną na wzór Izraela czy Szwajcarii, które mają aktywną obronę cywilną, obowiązkowe przeszkolenie strzeleckie i ogólnowojskowe. Nasze dość niefortunne położenie pomiędzy wschodem a zachodem Europy, którędy to nie raz przetaczał się walec historii, nigdy się nie zmieni. Tymczasem zamiast budować silne, obywatelskie struktury obronne zawieramy coraz to nowe umowy i sojusze, w które sami nie wierzymy, co wyraźnie pokazała afera taśmowa. W drugiej wojnie światowej Polska poniosła najwięcej ofiar jako procent ludności. Jesteśmy 3. krajem wśród aliantów, jeśli chodzi o ofiary. Przed nami są tylko Sowieci i Chiny.

world war II deaths

Częstym argumentem podnoszonym przez przeciwników broni palnej jest rzekomy wzrost przestępczości, który miałby nastąpić po ułatwieniu obywatelom dostępu do takiej broni. Powiem krotko: mamy 7 razy mniej broni w rękach ludzi niż Białoruś, 9 razy mniej niż Rosja i aż 30 razy mniej niż Niemcy. Czy w tych krajach dzieją się jakieś dantejskie sceny i strzelaniny na ulicach? Zatem ułatwianie obywatelom dostępu do broni palnej, przy jednoczesnym wprowadzeniu systemu szkoleniowego, leży w naszym interesie społecznym. To polska racja stanu.

Mennica

Rozumiem to hasło dość szeroko, a mianowicie jako suwerenność monetarną, i to nie tylko państwa, ale przede wszystkim obywateli. Temat suwerenności monetarnej wielokrotnie gościł na łamach The Spinning Top Blog. Wpisy pt. Kryzys to dopiero będzie, Waluta a pieniądz czy Co ty kurwa wiesz o pieniądzu biją rekordy popularności. W sytuacji idealnej, aby zwrócić suwerenność monetarną zarówno państwu, jak i obywatelom, należałoby poczynić następujące kroki:

  1. Natychmiastowe zaprzestanie zadłużania państwa; zasada zrównoważonego budżetu bez względu na okoliczności; konkretny plan i horyzont czasowy całkowitej spłaty istniejącego zadłużenia, zwłaszcza zagranicznego.
  2. Rozpoczęcie szeroko zakrojonej kampanii społecznej mającej na celu uświadomienie społeczeństwa na temat mechanizmów funkcjonowania współczesnego systemu monetarnego.
  3. Sprowadzenie z Banku Anglii polskiego złota; powiększanie rezerw złota i innych metali szlachetnych z zysków NBP; nakreślenie planu i horyzontu czasowego wprowadzenia parytetu waluty państwowej z jakimś dobrem trwałym.
  4. Otwarte odrzucenie możliwości wejścia do strefy euro.
  5. Prawne usankcjonowanie walut lokalnych i wirtualnych oraz ich szeroko zakrojona promocja w społecznościach.
  6. Zniesienie instytucji tzw. jedynego legalnego środka płatniczego.

Szerzej o tych postulatach piszę tutaj. Dodatkowo warto byłoby się zastanowić nad budową sektora bankowości publicznej, który świetnie funkcjonuje na przykład w Kostaryce. Istotnym elementem tego, nazwijmy go, nowego systemu jest coś, co nazywam „pluralizmem monetarnym”, czyli przynajmniej częściowym oddaniem obywatelom kontroli nad kreacją pieniądza. Jak wiemy, dziś monopol w tym obszarze mają banki komercyjne, przy czym emisji nie należy mylić z kreacją. Emisję prowadzi NBP. Monety i banknoty emitowane przez NBP stanowią dziś raptem 13% środków rozliczeniowych w polskim sektorze finansowym. Cała reszta to kreacja przez banki komercyjne w systemie rezerwy cząstkowej. Warto promować również waluty lokalne, o czym piszę szerzej tutaj. W tym obszarze jesteśmy całkowitym zaściankiem…

Podsumowując, Grzegorza Brauna można lubić lub nie, ale uważam, że „kościół, szkoła, strzelnica, mennica” to dobry program dla Polski. Szczęść Boże.

Źródła zdjęć:
1. Główne: www.rdc.pl.
2. We wpisie: www.gunblog.eu

Polub bloga na Facebooku:
http://www.facebook.com/thespinningtopblog.

Zobacz też: Jak zmienić Polskę – 10 postulatów.

By | 2018-05-27T08:46:56+00:00 4 sierpnia 2015|10 komentarzy

About the Author:

Kamil Cywka
Tłumacz, lektor, publicysta-amator, pisarz. Autor powieści pt. „Bękart”. Konserwatysta, leseferysta, wolnorynkowiec. Interesują mnie głównie dziedziny takie jak historia, filozofia, polityka, ekonomia, ideologie, doktryny oraz sprawy społeczne. Na The Spinning Top Blog staram się poruszać tematy pomijane w mediach głównego nurtu oraz promować wolność, samodzielne myślenie i świadome życie we wszystkich jego aspektach.

10 komentarzy

  1. Johnny 04/08/2015 w 9:22 am - Odpowiedz

    Artykuł trafny i ciekawy ale trochę tendencyjny. Po kolei:

    – Islam nie jest jednorodny i monolityczny. Jak w każdym społeczeństwie spora grupa obywateli ma głęboko gdzieś wszelkie ekstremizmy i chcą po prostu spokojnie żyć. Do nas docierają informacje o walczącym islamie. Nie słyszymy o tym, że miliony ludzi żyją spokojnie.

    – Matura to bzdura – ten program tendencyjnie wybiera najbardziej ekstremalne przypadki. Zgadzam się, że poziom szkolnictwa leci w dół, ale wspomniany program jest rozrywkowy, nie dokumentalny. Nie można traktować tego jako średniej.

    – Strzelnica – bardzo chętnie żyłbym w polsce, w której dostęp do broni byłby lepszy. Społeczeństwo wtedy może się obronić przed najeźdźcą. Ale pod jednym warunkiem – że w kraju istniałaby kultura posiadania broni. Na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie aby w naszym kraju szerzej udostępnić broń. Przypomnijmy sobie awanturę o obronę krzyża pod belwederem – co by się stało, gdyby 5% obywateli miało broń? Boję się myśleć.

    – Postulaty w sprawie pieniądza są trochę utopijne. Nasze złoto w Londynie dawno zostało przetopione, wyleasingowane i sprzedane 10 razy. Waluty lokalne nigdzie nie sprawdziły się na szerszą skalę.

    Ogólnie zgadzam się z tezami artykułu ale całość jest w kategorii „fajnie sobie pomarzyć”. Niestety.

    • Kamil Cywka
      Kamil Cywka 04/08/2015 w 12:11 pm - Odpowiedz

      Witaj!

      Dziękuję za opinię. Po kolei:

      – islam – nie jestem religioznawcą, poza tym zapewne jest tak, jak mówisz, czyli że miliony żyją sobie zupełnie spokojnie, jak my. Ale fakty są faktami: nigdy nie słyszałem o chrześcijaninie podrzynającym gardła islamistom i wrzucającym to na YouTube’a, choć oczywiście zło nie zna koloru skóry ani wyznania. Islam to też odzwierciedlenie pewnej mentalności, jakże różnej od naszej i na dzień dzisiejszy ekspansywnej, stąd sformułowanie „wojna cywilizacyjna”.

      – Matura to bzdura – rzeczywiście program jest nieco tendencyjny, zapewne wybierane są „najsmaczniejsze kąski”, żeby go uatrakcyjnić. Wyniki jednak mówią same za siebie.

      – Strzelnica – Nie ma kultury posiadania broni, bo nie ma dostępu. Koło się zamyka. Jak ma się wytworzyć kultura posiadania broni, skoro nie można jej posiadać? Będzie dostęp, będzie kultura – spokojnie. Przejściowo oczywiście byłyby „incydenty”, parę osób na pewno by zginęło (dziś giną od noży i kijów bejsbolowych; ponoć można zabić też szczoteczką do zębów), co zostałoby skrupulatnie nagłośnione i dało argument przeciwnikom. Ale strzelanina pod krzyżem przed pałacem prezydenckim? 🙂 Chociaż, kto wie? 🙂 Prawo, ale i odpowiedzialność: musiałaby temu towarzyszyć porządne kary (jestem za karą śmierci), oczywiście z wyłączeniem obrony koniecznej.

      – Postulaty w sprawie pieniądza są zawsze w dużej mierze utopijne. Jak zapewne wiesz, gra idzie o dużą stawkę, a przeciwnikiem są międzynarodowe kartele bankowe i finansowe. Walka z takim przeciwnikiem bywa utopijna, niestety. Co do złota, zapewne tak jest. Niemcy też nie dostali swojego z FED. A co do walut lokalnych, to mylisz się. Po pierwsze, waluty lokalne, jak sama nazwa wskazuje, nie są po to, by sprawdzać się na szeroką skalę. One nie mają zastąpić waluty państwowej, a stanowić jej uzupełnienie. Po drugie, z powodzeniem funkcjonują w wielu miejscach na świecie – więcej tutaj: http://kamilcywka.pl/z-cyklu-promujmy-dobre-przyklady-odc-6-dobry/.

      Pozdrawiam serdecznie! 😉

      • Tomek 04/08/2015 w 2:42 pm - Odpowiedz

        Problemem z Islamem nie jest to, że jest tam trochę ekstremistów, tylko to, że te ekstremismy nie są potępiane przez islam „glównego nurtu”. Islam u swych podstaw jest totalitarnym ustrojem politycznym. W efekcje nawet jeśli chwilowo do władzy dojdą środowiska „umiarkowane”, to wystarczy, że trafi się charyzmatyczny rewizjonista, który przekreśli umiarkowaną teologie na rzecz „słów Mahometa”, aby móc w europejskich meczetach rekrutować terrorystów.

        Proponuję takie 2 filmiki:

        https://www.youtube.com/watch?v=eGgR6wp4Hg8

        https://www.youtube.com/watch?v=rpvZpzcL6E4

        • Romuald 05/08/2015 w 1:51 pm - Odpowiedz

          Obudźcie się ludzie wreszcie i pały do garści weźcie, popędźmy tę zgraję całą by po nich nic nie zostało Obudź się polski narodzie złączmy swe siły w zgodzie w jedności mądrość i siła by POLSKA OJCZYZNĄ NAMBYŁA

      • seeg 07/05/2016 w 12:37 pm - Odpowiedz

        Podobnie jak komentowałem wyżej — argumentowanie przeciw jakiejś „kulturze” jest bez sensu bo to żaden argument. Nie byłoby „incydentów” jeśli każdy kto dostaje broń umie się z nią obchodzić. Poszerzenie dostępu do broni to nie danie każdemu do ręki kałacha tylko zlikwidowanie pewnych upierdliwych przepisów typu zwiad dzielnicowego czy nie bijesz żony aby dostęp do broni był łatwiejszy. Zasady bezpieczeństwa obowiązują zawsze i wszędzie i opierają się na takiej samej przesłance jak np kodeks drogowy — „nie rób drugiemu co tobie niemiłe” czyli: zawsze biorąc broń do ręki zakładaj że jest naładowana, w jakiejkolwiek pozycji stoisz zawsze celuj w kulochwyt, itp itd, elementarz można by rzec 🙂
        I jaka znowu „strzelanina pod krzyżem”? Noży nikt nie zabrania i jakoś nie było nożowania pod krzyżem więc czemu miałaby być strzelanina? Tego typu komentarze wcale nie poprawiaja opinii strzelectwa wsrod ludzi.

    • seeg 07/05/2016 w 11:11 am - Odpowiedz

      Co to jest „kultura posiadania broni”? Kultura to mi się z teatrem kojarzy, z bronią to nie spotkałem się z takim terminem. Są zasady przechowywania broni, zasady obchodzenia się z bronią, znajomość budowy broni, zasady zachowania bezpieczeństwa na strzelnicy, itp itd, ale kultury to nie kojarzę — jak dla mnie to nieudana próba ataku w jakieś niejasne i mętne pojęcie. Przejdź się kiedyś na strzelnicę i zobacz jak się ludzie zachowują a gwarantuję Ci że się przekonasz że są „kulturalni”.

  2. Bartios 04/08/2015 w 2:30 pm - Odpowiedz

    Niestety ugrupowania antysystemowe muszą się połączyć, z Kukizem albo bez ale jakaś koalicja musi powstać! W przeciwnym razie Banda Czworga dalej będzie stopniowo wyniszczać ten kraj. Jeśli wszyscy będą działali osobno na jesień przeżyjemy kolejny zawód :/

    • isss 24/08/2015 w 7:44 pm - Odpowiedz

      Byle nie z Kukizem czlowiekiem bez programu, czlowiekiem ktory totalnie kompromituje antysystemowa opozycje

      • zen 29/08/2015 w 7:33 pm - Odpowiedz

        Tylko Kukiz może nas uratować.

  3. […] mi się też jego program „Kościół, szkoła, strzelnica, mennica”, o którym powstał nawet osobny wpis na The Spinning Top Blog. Ale podobnie jak w przypadku Kukiz’15 osoba lidera a szeregi partyjne to często dwa różne […]

Zostaw komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.