„Rajs był typem dowódcy, który dla swoich żołnierzy jest niezwykle wymagający i ostry, ale z drugiej strony dba o to, by niczego im nie brakowało. Nie był to egzaltowany nastolatek, który poszedł do konspiracji, bo naczytał się patriotycznych czytanek. Bury był zawodowcem. Robotę wojskową prowadził fachowo niezależnie od warunków, w których się znalazł.

W efekcie żołnierze Burego prezentowali się znakomicie. Byli świetnie wyszkoleni, umundurowani i uzbrojeni. Koledzy z innych pododdziałów patrzyli na nich z szacunkiem i zazdrością. Błędem byłoby jednak traktowanie Burego jako typowego podoficera koszarowego. Równie dobrze radził sobie bowiem w warunkach bojowych.

Gdy w lasach Wileńszczyzny wybuchła zacięta wojna partyzancka wszystkich ze wszystkimi, Rajs prowadził swoich ludzi do zapierających dech w piersiach zwycięstw. Bił Niemców i bolszewickich partyzantów, rozpędzał oddziały litewskich policjantów. Nawet w najbardziej groźnych i dramatycznych sytuacjach potrafił zachować zimną krew”.

„Bury, mimo że najprawdopodobniej nie był bity, zaproponował komunistom współpracę. Zaoferował, że przejdzie na ich służbę i wyda pozostające w lesie oddziały NZW. Następnie stanie na ich czele i…pojedzie na Rzeszowszczyznę zwalczać UPA. Jego apologeci uważają, że była to gra, która miała na celu wydostanie się na wolność. No cóż, jeżeli tak było, to wykazał się wówczas dużą naiwnością.

Bury występował na procesach pokazowych kilku innych Wyklętych. W śledztwie zrzucał odpowiedzialność za swoje czyny na podwładnych. Jak wynika z ustaleń Kułaka, Rajs zdradził ubecji informacje, które doprowadziły do aresztowania jego zastępcy, podporucznika Kazimierza Chmielowskiego „Rekina” i jego rodziny. Podporucznik Chmielowski zachował w śledztwie godną postawę i został przez komunistów zgładzony. Również jego ojciec zmarł w więzieniu.

Wszystko to – wbrew nadziejom Burego – nie ocaliło mu życia. Sam wkrótce został postawiony przed sądem. Kapitan Rajs został skazany na śmierć, a prośba o łaskę napisana do Bieruta została odrzucona. 30 grudnia 1949 roku Bury został zabity w podziemiach komunistycznego więzienia w Białymstoku.

Uczciwe śledztwo w sprawie zamordowaniu około osiemdziesięciu Białorusinów [przez oddział Burego] wszczął IPN. Prokurator w komunikacie końcowym uznał, że Bury był „sprawcą kierowniczym” zbrodni o „znamionach ludobójstwa”. Nie znaleziono dla niego żadnych okoliczności łagodzących”.

Na podstawie: Piotr Zychowicz „Skazy na pancerzach”

Źródła zdjęć:
1. natemat.pl

Polub bloga na Facebooku:
http://www.facebook.com/thespinningtopblog.

Zobacz też: Co to są wartości konserwatywne?