Rok 2015 był dla mnie wyjątkowo udany, zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym, za to nadzwyczaj słaby, jeśli chodzi o liczbę przeczytanych książek. Przez cały rok udało mi się przeczytać zaledwie 8 pozycji. Poniżej ich krótkie podsumowanie.

1. „Rzeka ciemności” – Buddy Levy

Literacki opis jednej z największych wypraw odkrywczych, która przerodziła się w walkę o życie. Autor zabiera czytelnika w ekscytującą podróż z biegiem Amazonki. Rzecz dotyczy jednej z największych wypraw odkrywczych w historii. W 1541 roku konkwistador Gonzalo Pizarro i jego kapitan Francesco Orellana wyruszają z Quito na poszukiwanie La Caneli, Krainy Cynamonu, oraz baśniowego El Dorado. Jednakże choroby, głód i ataki tubylców dziesiątkują ludzi i zwierzęta. Błądzący w bagiennym labiryncie dowódcy postanawiają się rozdzielić, lecz tylko Orellana, na czele garstki ludzi, na dwóch skleconych naprędce w puszczy brygantynach, dociera po latach do ujścia „rzeki ciemności”. Rzeki, która owładnęła duszą konkwistadora całkowicie, do której – nieprzewidywalnej i śmiertelnie niebezpiecznej – wracał całe życie.

Moja ocena: 8/10. Przystępna, dobrze napisana, lekko fabularyzowana książka dla tych, którzy interesują się epoką konkwistadorów.  Nie dłuży się, cały czas trzyma w napięciu.

2. „Konkwistador” – Buddy Levy

W 1519  roku Hernán Cortés – jeden z najbardziej podziwianych i zarazem potępianych ludzi swoich czasów – przypłynął na wybrzeża dzisiejszego Meksyku, by wpoić mieszkańcom tych ziem wiarę katolicką i zagrabić jak najwięcej złota. W Tenochtitlanie – stolicy państwa Azteków – stanął twarzą w twarz z Montezumą, ich charyzmatycznym i tajemniczym władcą.

Moja ocena: 7/10. Książka o podobnej tematyce, co „Rzeka ciemności”. Również przystępna i dobrze napisana, choć momentami nieco się dłużyła ze względu na duże nagromadzenie szczegółowych opisów działań militarnych.

3„Robespierre. Terror w imię cnoty” – Ruth Scurr

Wielki Nieprzekupny, który zapisał się w pamięci jako krwawy tyran. Niezłomny idealista, który skąpał Francję we krwi, by urzeczywistnić marzenie o świecie, gdzie rządzi cnota. Obrońca pokrzywdzonych, który sterroryzował cały naród. Zażarty przeciwnik kary śmierci, który posłał tysiące ludzi pod nóż gilotyny.

Jego historia jest historią rewolucji. Jego życie było jej życiem, jego śmierć – jej śmiercią. Maksymilian Robespierre od pierwszych dni swojej politycznej kariery całkowicie oddaje się rewolucji. Nie ma dla niego ofiar zbyt wielkich, by ją ratować. Na szafot wysyła wszystkich podejrzanych o knowania. Wszędzie wietrzy spisek i zdradę. Z jego rozkazu giną niewinni ludzie i kolejno jego przyjaciele. Na jego rozkaz place Paryża spływają krwią i tylko on wie, kiedy nastąpi koniec rzezi – kiedy zapanuje powszechna szczęśliwość. Jego obsesyjny lęk przed wyimaginowanymi wrogami przeradza się w paranoję. Francją rządzi już nie oświeceniowy idealista, lecz szaleniec. Wreszcie miara się przebiera. Robespierre zostaje aresztowany i ścięty, w imię hasła, które sam głosił: „Śmierć tyranom!”

Moja ocena: 9/10. Świetna biografia jednej z centralnych postaci rewolucji francuskiej. Bardzo interesujące świadectwo tamtych czasów. Warto przeczytać.

4„Talleyrand. Zdrajca i zbawca Francji” – Robin Harris

Dla jednych przewidujący polityk, działający dla dobra Francji i Europy, dla innych symbol wiarołomności, zdrajca, karierowicz i cynik wyzuty z wszelkich zasad. Kaleka, za którym szalały kobiety, biskup ateista, arystokrata rewolucjonista. Talleyrand budził – i wciąż budzi – sympatię i odrazę, podziw i pogardę. Karierę rozpoczynał za rządów Ludwika XVI, wkrótce jednak zdradził Kościół i monarchię i poparł rewolucję. Lecz szybko zapomniał o jej ideałach.

Pomagał Napoleonowi zdobyć władzę, by potem sprzyjać tym, którzy go obalili. Na kongresie wiedeńskim tworzył nowy kształt Europy, przywracał na tron Burbonów, by wkrótce popaść u nich w niełaskę. Po rewolucji 1830 roku odzyskał wpływy i – blisko osiemdziesięcioletni – został ambasadorem w Londynie, gdzie wraz ze swą piękną przyjaciółką oczarowywał brytyjską socjetę. Jego słynne pojednanie z Kościołem na łożu śmierci wywołało równie wielki skandal jak osławione lata młodzieńcze.

Wolty polityczne i gorszący styl życia zapewniły Talleyrandowi złą sławę człowieka z gruntu amoralnego. On sam manipulował swoim wizerunkiem, kłamiąc w pamiętnikach. A jednak jako polityk wyprzedzał swoją epokę. Nawoływał do pokoju, kiedy szalała wojna, opowiadał się za wolną prasą, liberalną konstytucją i wolnym handlem, był zwolennikiem sojuszu z Anglią, przewidział powstanie amerykańskiego mocarstwa. Czy można zrozumieć prawdziwą naturę księcia Talleyranda – jednej z najbardziej barwnych, błyskotliwych i niebezpiecznych postaci epoki? Wybitnego męża stanu nazwanego przez Napoleona „łajnem w jedwabnych pończochach”.

Moja ocena: 6/10. Niezła. Meandry polityki francuskiej w czasach rewolucji francuskiej, wojen napoleońskich i kongresu wiedeńskiego. Nie porywa, ale dostarcza dużo ciekawych informacji na temat tamtych czasów.

5„Bismarck. Żelazny kanclerz” – Jean-Paul Bled

Biografia Otto von Bismarcka poświęcona jest politycznej roli postaci. Bogate tło splata fakty, daty i relacje tak, że nawet bez głębszej wiedzy o epoce czytelnik poznaje proces przebudowy państwa niemieckiego – od Prus walczących o swą rolę pod dominacją austriackiego domu Habsburgów, po nowoczesne państwo; państwo z najnowocześniejszą armią Europy, potężne i wpływowe. Równocześnie ukazuje inne oblicze tego państwa – Kulturkampf, walkę o kulturę, na ziemiach polskich pod zaborem pruskim wiążącą się z zaostrzeniem germanizacji.

Moja ocena: 6/10. Niektóre fragmenty dłużyły mi się, ale z książki dowiedziałem się wiele o Bismarcku, zjednoczeniu Niemiec i geopolityce europejskiej w XIX w.

6„Potęga pieniądza. Finansowa historia świata” – Niall Ferguson

Jeden z najsłynniejszych historyków na świecie pokazuje, że za każdym wydarzeniem historycznym stoi tajemnica zawiązana z pieniędzmi. Ferguson udowadnia, że ewolucja systemów finansowych jest równie istotna jak wynalazki czy rozwój wielkich cywilizacji. To dzięki bankom renesans we Włoszech osiągnął tak bogatą formę, a rynki papierów wartościowych miały wpływ na przebieg wojny siedmioletniej i wojny secesyjnej. Ferguson, który słynie z przekonującego i wciągającego stylu, wyjaśnia, czemu źródeł rewolucji francuskiej możemy dopatrywać się w finansowym przekręcie, jakiego dopuścił się pewien… morderca. Opisuje również, jak mogło dojść do tego, że Argentyna z szóstego na świecie najbogatszego państwa stała się pogrążonym w inflacji krajem na skraju bankructwa. Autor przekonuje, że właśnie teraz powinniśmy szczególnie starać się zrozumieć potęgę ekonomii i udowadnia, jak przerażająco mało wiemy o pieniądzach. Fergusonowi jako jedynemu udało się przebić barierę łączącą wiedzę ekonomiczną z wiedzą o historii i kulturze cywilizacji.

Moja ocena: 8/10. Przekrojowa historia pieniądza. Mnóstwo faktów, ciekawostek, historyjek i danych. Wartościowa pozycja nie tylko dla tych, którzy interesują się ekonomią. Mocno uświadamiająca i przystępna nawet dla laików.

7„Darwin, Bóg i sens życia” – Steve Stewart-Williams

Czy religia i nauka są skazane na konflikt? Czy można wierzyć w Boga i w pełni akceptować wszystkie wnioski wypływające z teorii ewolucji (i na odwrót)? Czy w świetle odkryć współczesnej biologii – i innych nauk – człowiek nadal jest ukoronowaniem stworzenia, a życiu ludzkiemu przysługuje przyrodzona świętość? Czy bez Boga nie ma moralności, a życie ludzkie jest bezcelowe i jałowe? Czy sens życiu nadaje tylko wiara religijna, czy też nauka mówi nam o nim coś ważnego? Te – i podobne – pytania ludzie zadają sobie od wieków, ale po Darwinie musieliśmy nauczyć się odpowiadać na nie w zupełnie nowy sposób. I wierzący, i niewierzący. Dlaczego ewolucjonizm – niebezpieczna idea Darwina – stał się tak wielkim wyzwaniem dla naszej wizji samych siebie? Jak zmienił nauki o człowieku i jak zmienił religię?

Moja ocena: 9/10. Pozycja obowiązkowa dla tych, którzy zadają sobie pytania dotyczące Boga, wszechświata, egzystencji, moralności i pochodzenia życia na naszej planecie. Autor jest ateistą, więc trzeba brać poprawkę na stronniczość. Ale argumenty ma mocne.

8. „Historia prawa naturalnego” – Javier Hervada

Skoro sztuka prawa to sztuka tego, co sprawiedliwe – odróżniania dobra od zła – sztuka prawa naturalnego nie jest niczym innym jak umiejętnością wskazania nieuniknionych wymiarów sprawiedliwości osoby ludzkiej. Dzieje nauki prawa naturalnego to historia wysiłków ludzkiego rozumu, by pojąć sprawiedliwość nieodłącznie związaną z człowiekiem i jego godnością. Również dzieje negowania tego prawa to historia przewagi jednych ludzi nad innymi oraz ślepoty niektórych myślicieli i prawników, którzy nie chcieli lub nie potrafili zrozumieć, że osoba ludzka znajduje się ponad ideologiami, punktami widzenia i subiektywnymi ocenami. Jakąż bowiem wartość mogą one mieć, jeśli ten, kto je wyraża nie ma wartości sam w sobie? W naszych czasach, kiedy cywilizacja zachodnia, przesiąknięta nieszczęsnym pozytywizmem, odwraca się od odwiecznych wartości i nie akceptuje obiektywnych cnót, badanie i przyjęcie prawdziwego prawa naturalnego (nie jego substytutów przedstawianych przez większość przedstawicielu obiektywizmu prawniczego) wytycza pewną ścieżkę prowadzącą do tego, by Europa odzyskała swą tożsamość i odznaczała się „silną” kulturą, która sprosta wyzwaniom XXI w.

Moja ocena: 4/10. Chyba nie tego się spodziewałem. Książka nieprzystępna, napisana przez prawnika dla prawników. Temat ciekawy, ale do jego zgłębienia ta pozycja przeciętnego czytelnika zdecydowanie zniechęci. Nie polecam.

Podsumowanie

To tyle. Tylko tyle i aż tyle. Pewnie lepiej niż statystyczny Polak, ale zdecydowanie za mało, by zaspokoić mój głód wiedzy. Dlatego plany na nowy rok są znacznie ambitniejsze. W 2016 r. kończę 33 lata i z tej okazji postanowiłem sprawić sobie intelektualny prezent. Zamierzam przeczytać 33 książki, po które z różnych względów nie udało mi się dotychczas sięgnąć. Ich lista znajduje się w opisie wydarzenia na Facebooku, które utworzyłem na potrzeby tego postanowienia. Będę się tam dzielić swoimi przemyśleniami na temat poszczególnych pozycji. Zapraszam: https://www.facebook.com/events/165959080429946/.

Polub bloga na Facebooku:
http://www.facebook.com/thespinningtopblog.

Źródła zdjęć:
www.se.pl.